Limewash, Marmorinus, Romanus, Alkantarus, Velvetus — każdy efekt wymaga określonej liczby warstw. Dlaczego nie można skrócić procesu? Bo w materiałach wapiennych głębia i trwałość biorą się właśnie z warstwowości. ZUBRA wyjaśnia — krok po kroku.
Limewash
Efekt
Marmorinus
Efekt końcowy
Materiały wapienne i dekoracyjne dają efekt przez warstwowość — warstwy widać jedna przez drugą. Jedna gruba warstwa nie daje tej samej głębokości co dwie cienkie. To nie kwestia estetyki, to fizyka materiału.
Gruba warstwa ma większy skurcz przy schnięciu — większe ryzyko pęknięcia i odpadania. Cienkie warstwy kurczą się równo i stopniowo. Doświadczona ekipa wie, kiedy skończyć i kiedy zacząć kolejne przejście.
Przerwa zależy od temperatury i wilgotności pomieszczenia. W lecie może być krótsza — w zimie lub przy złej wentylacji dłuższa. Ekipa ocenia dotykając ściany i obserwując krawędzie.
Mikrostruktura zamszu wymaga nałożenia drugiej warstwy w odpowiednim momencie — zbyt świeże podłoże rozmywa efekt, zbyt suche nie łączy się prawidłowo.
Dłuższa przerwa to efekt większej gęstości materiału. Polerowanie odbywa się osobnym narzędziem dopiero po pełnym stwardnieniu drugiej warstwy — wcześniej tynk by się zatarł, nie wypolerował.
Pierwsza warstwa jest cienka i gładka — baza. Druga z fakturą reliefową, nakładana kiedy baza jest sucha w dotyku, ale nie w pełni utwardzona. Trójwymiarowy relief wymaga tej właśnie fazy.
Dwie warstwy plus polerowanie. Połysk perłowy tworzy się przez mechaniczne zagęszczanie powierzchni — bez odpowiedniej liczby warstw polerowanie nie daje efektu głębi.
Przyjedziemy, ocenimy podłoże i dobierzemy efekt. Możemy też nałożyć próbkę bezpośrednio na Twoją ścianę — zanim podejmiesz decyzję.